Turyści nie wiedzą gdzie byli, podróżnicy nie wiedzą gdzie będą - Paul Theroux
Blog > Komentarze do wpisu
Wylot, 24.07, wtorek

Zbiórka na Okęciu o 7H40, więc porannym autobusem jadę na lotnisko. Grupa się zebrała bardzo szybko, z odprawą bagażu też nie było problemów. Tylko samolotu jakoś nie chcieli podstawić do rękawa (lecimy Swiss Air) – po kilkunastu minutach okazało się, że musimy do samolotu podjechać busem. Tak patrzę na tą maszynę (Fokker 100) i chyba lata swej świetności już dawno ma za sobą. Ale bez rzadnych problemów dolecieliśmy do Zurychu.

W Zurychu sporo drałowania na inny terminal, nawet jechaliśmy kolejką. I mimo, że mieliśmy opóźnienie z Warszawy, to jednak spokojnie zdążyliśmy na naszego Airbusa A330 w barwach Edelweiss Air. Co ciekawe część z nas miała nawet podwójne miejsca, bo samolot nie był w pełni wypełniony. Jedyną niespodzianką było międzylądowanie w Varadero na Kubie oraz odpłatność za piwo czy wino (i to we frankach szwajcarskich). To trochę jak tanie linie lotnicze, ale napojów bezalkoholowych serwowano sporo i jedzenie też było całkiem całkiem (pyszne ciastko po obiedzie).

Samo międzylądowanie w Varadero to też była ciekawostka. Najpierw poprosili o opuszczenie samolotu pasażerów, którzy kończyli tu podróż. Potem nam kazali wyjść z bagażem podręcznym. Kubańczycy przegonili nas przez bramki bezpieczeństwa rekwirując to, co Szwajcarzy czy Polacy na Okęciu pozwolili przewieźć. PN miał nosa radząc mi bym nic nie kupował na Okęciu, bo pewnie teraz by mi to zarekwirowali. Ale za to papierosa na Kubie zapaliłem he, he. Swoją drogą, to współczuję tym z co z Varadero wylatywali do Europy – musieli lecieć do Cancún, tam pewnie też z dobrą godzinę siedzieli w samolocie na lotnisku, a potem ponad 10 godz. znów w samolocie.

My przylecieliśmy do Cancún, dwie osoby z grupy zaliczyły czerwone światło przy przejściu przez bramki (czyli „trzepanko” bagaży). Na lotnisku wymieniliśmy też jeszcze trochę pieniędzy i do hotelu. Po zakwaterowaniu poszliśmy jeszcze z PN na miejscowy dworzec sprawdzić jak kursują autobusy, a potem małe piwko i spać.

Zdjęcie – Szwajcaria z samolotu

Szwajcaria z okien samolotu

sobota, 25 sierpnia 2012, piero70

Polecane wpisy