Turyści nie wiedzą gdzie byli, podróżnicy nie wiedzą gdzie będą - Paul Theroux
Blog > Komentarze do wpisu
Chachapoyas / Gocta, 01.08, wtorek

Podróż okropna, spałem może z dwie godziny, ale dobrze, że w nocy – przynajmniej nie widziałem tych przepaści. Ale te odgłosy hamowania silnikiem… Ale szczęśliwie dotarliśmy do Chachapoyas ok. 5H30. Niestety w hotelu nasze pokoje będą do dyspozycji ok. południa, więc jak zwykle zostawiamy plecaki w schowku. Naraz na mieście zaczęły wybuchać petardy i sztuczne ognie, do naszych uszu dochodzi też bardzo głośna muzyka – o 6H00 rano takie hałasy?! Okazało się, że dziś rozpoczyna się święto patronki miasta, które potrwa zaledwie… 15 dni (do Wniebowzięcia).

Z PW poszliśmy kupić jakieś bułki, jajka czy cebulę i pomidory (targ już działa) by zrobić śniadanie dla całej grupy – pyszną jajecznicę. Po drodze mieliśmy okazję oglądać roztańczoną procesję z figurą miejscowej Matki Boskiej i orkiestrą. Cholera, gdyby u nas były takie „akty religijne”, to sam bym chętnie brał w nich udział. Tym bardziej, że w procesji dużo było młodych dziewcząt tańczących w rytm muzyki przez obrazem patronki.

O 9H00 wyjeżdżamy wynajętym busikiem do miejscowości Cocachimba (ok. 1 godz. jazdy), skąd ruszamy na kilkugodzinny trekking do trzeciego co do wysokości wodospadu na świecie – Gocta (771 m wys.). Odkryty został dopiero w… 2002 roku – tak tu jeszcze jest wiele rzeczy, które mogą zmienić wszelkie podręczniki do geografii. Po kilku godzinach dotarliśmy pod wodospad – nie mieści się w kadrze, ale w porze suchej jest mało spektakularny – ledwo strużka wody spadała dość leniwie. Na dodatek pod słońce. Trochę byłem rozczarowany (tym bardziej, że trekking był dość forsowny), ale po powrocie zimne piwko smakowało wyśmienicie, a zamówiony obiad był bardzo dobry (lomo saltado).

Po powrocie do hotelu zrobiłem jeszcze jakieś zakupy, wziąłem prysznic (wróciłem z wodospadu cały mokry), trochę pogadałem z PW i spać. Czy ja się tu kiedyś wyśpię? Wątpię, ale dlatego tu jestem. W domu się wyśpię lub w grobie (to na pewno), a teraz szkoda czasu na takie „przyjemności”, he, he.

Zdjęcia – procesja przed ratuszem w Chachapoyas, Andy wokół Cocachimba, wodospad Gocta

procesja przed ratuszem w Chachapoyas

Andy wokół Cocachimba

wodospad Gocta



sobota, 19 sierpnia 2017, piero70
Tagi: Peru ameryka

Polecane wpisy

  • PERU PÓŁNOCNE

    Nareszcie! Po półtora roku wracam do mojej ukochanej Ameryki – tym razem Peru – część północna – od Limy po Sipán. Ogromnie się cieszę, bo tej

  • Wylot, 28.07, piątek

    Sam wylot mam o 6H20 z Okęcia, więc podróż tym razem zaczynam już w czwartek 27.07. Popołudniowym pociągiem jadę do Warszawy. Pierwotnie chciałem „nocować

  • Lima, 29.07, sobota

    Obudziłem się przed 7H00 (w Polsce już 14H00), a śniadanie dopiero o 9H00. PW słodko pochrapuje ( pobrecito w nocy jeszcze odwoził i przywoził ludzi z lotniska

  • Walka o ulice

    Zarządzanie wielkim miastem to trudna umiejętność. Zarządzanie transportem w pełnym schematów Nowym Jorku to szczyt wyznań. Komisarz do spraw transportu Janette

  • 98,8

    98,8. 400 gram więcej! Po niejedzeniu cukru, tłuszczu, prawie nie piciu alkoholu (hehe) 2 tygodnie, 3 dni bez diety, a jestem na plusie... Tylko takim niepozyty