Turyści nie wiedzą gdzie byli, podróżnicy nie wiedzą gdzie będą - Paul Theroux
Blog > Komentarze do wpisu
Lima, 13.08, niedziela

Od rana PW kursował z ludźmi na lotnisko, a ja miałem wolny dzień w stolicy Peru. Pierwotnie chciałem dziś jechać do Caral na całodniową wycieczkę (w przewodniku przeczytałem, że miejscowe agencje organizują takie), ale wczoraj w agencji mi powiedzieli, że to musiałbym jechać rejsowym autobusem do jakiejś tam miejscowości, a stamtąd łapać busa do Caral. Jakoś mi się odechciało, tym bardziej, że do Caral jest z Limy 186 km.

Po śniadaniu powłóczyłem się trochę po centrum (ale dziś słońca i błękitnego nieba już nie było – znów ta depresyjna szara mgła – garúa), zrobiłem zakupy prezentów dla rodziny czy znajomych, a kilka godzin spędziłem też na ogromnym targowisku, gdzie samych straganów z używanymi książkami było chyba z 300. Niestety głównie to były książki szkolne lub podręczniki akademickie (głównie do medycyny), jakieś bajki dla dzieci czy literatura nie najwyższych lotów. Nic więc nie kupiłem. Za to tuż obok było z kolejnych 200 straganów z walizkami, plecakami i torbami podróżnymi. I tu przechodząc zobaczyłem taką ładną kosmetyczkę z napisem Peru. Pytam się ile – S/7. Takie prezenty są dla mnie najlepsze – ilekroć będzie mi towarzyszyć wspominać będę ten wyjazd do Peru.

Po południu chciałem jeszcze zobaczyć Muzeum Inkwizycji, ale niestety było zamknięte. Za to w supermarkecie, na piętrze odkryłem knajpę, gdzie jedzenie sprzedawali na wagę i za grosze prawie można było coś zjeść. PW dziś spędza noc gdzieś u znajomych, więc wieczorem pooglądałem transmisję z ostatniej kolejki sezonu Apertura w Peru (mistrzem została Alianza z Limy). I tak się wszystko już skończyło. Ostatnia noc… A dopiero co tu przyleciałem. Straszne.

Zdjęcia – katedra, pałac arcybiskupi, kościół San Francisco (wszystko Lima, zdjęcia z dnia wczorajszego)

Lima - katedra

Lima - pałac arcybiskupi

Lima - kościół San Francisco

sobota, 19 sierpnia 2017, piero70
Tagi: Peru ameryka

Polecane wpisy