Turyści nie wiedzą gdzie byli, podróżnicy nie wiedzą gdzie będą - Paul Theroux
Blog > Komentarze do wpisu
Hoba Meteorite / Buszmeni, 27.08, poniedziałek

Po śniadaniu opuszczamy Etosha N.P. Kierujemy się na Grootfontein – tu miały być zakupy, ale wczoraj było święto narodowe i zostało przeniesione na poniedziałek. Z piwa nici (a miejscowi skutecznie opróżnili nam barek). Ale jednego z naszych kierowców chyba "ruszyło sumienie" i „załatwił” kupno piwa w jakiejś knajpie. Pewnie wykalkulował sobie, że też im coś skapnie na pustyni Kalahari, jak w coolerze coś jednak będzie.

Dzisiejsze zwiedzanie ograniczyło się do dwóch punktów – Hoba Meteorite (kawał żelastwa w polu) i wielogodzinnej jazdy po szutrze do wioski Buszmenów (Ju/Hoansi Living Museum). Trochę bez sensu, zwłaszcza ta „pseudowioska” Buszmenów – jechać tyle kilometrów by zobaczyć kolejną cepelię. Znów nocleg bez prądu i wody na pustyni Kalahari (na szczęście już ostatni).

Zdjęcia – guźce, Hoba Meteorite, w wiosce Buszmenów

guźce

Hoba Meteorite

w wiosce Buszmenów

piątek, 31 sierpnia 2018, piero70
Tagi: Namibia Afryka

Polecane wpisy